Sobota, 23.06.2018 r.

 

Pierwsze czytanie: 2 Krn 24, 17-25

Znów Stary Testament każe nam zastanowić się nad paradoksami ludzkich wyborów. Wczoraj usłyszeliśmy historię upadku Atalii i osadzenia na tronie Joasza. Piękna historia tryumfu sprawiedliwości nad niegodziwością. Pismo Święte opowiada, co było dalej. Lud Izraela zapomniał o dobrodziejstwach Pana Boga i wrócił do kultu bożków, a ten sam król Joasz kazał zabić kapłana Zachariasza, syna człowieka, który wprowadził go na tron! Jakże krótka jest pamięć ludzka i jakże krucha jest ludzka wdzięczność! Podobnie postąpił apostoł Judasz, który zapomniał o cudach i dobrodziejstwach Pana Jezusa, wydając Go wrogom. Znak dla nas, jak ważna jest PAMIĘĆ o Panu Bogu i wielkich dziełach, których On dokonał w naszym życiu. Ta pamięć może uchronić nas od grzechu, gdy pojawia się znużenie w życiu duchowym. Owo znużenie każe szukać pociechy gdzie indziej, często w łamaniu przykazań Bożych oraz skłania do pychy. Joasz, kiedyś wielki król, teraz wielki zbrodniarz, zapomniał o Bogu i sprawił, że nieszczęście spadło na cały naród. Uważajmy na siebie, bo i my możemy doprowadzić do szkody siebie i ludzi wokół nas.

 

Psalm responsoryjny: Ps 89,4-5.29-34

Psalm ten kontynuuje  temat  obietnicy Bożej danej  Dawidowi. Bóg zawsze zachowa wierność dla Dawida, ale będzie karał przewinienia jego potomków. Dynastia jednak  przetrwa. Jak pisaliśmy wcześniej, spełnienie tej obietnicy dokonało się w Jezusie Chrystusie. Jak zatem rozumieć słowa o karze za grzechy dla potomków Dawida? Mogą oznaczać doświadczenia, jakie Bóg zsyła na członków Kościoła, aby zrozumieli swoje złe postępowanie i odwrócili się od niego. Skoro bowiem Kościół jest Mistycznym Ciałem Chrystusa, a Chrystus jest potomkiem Dawida i Nowym Dawidem, to my też możemy się uważać za członków królewskiej dynastii, z jej obietnicami i konsekwencjami.

 

Ewangelia: Mt 6,24-34

Pan Jezus nadal zachęca nas do ufności w opatrzność Boga. Ta ufność jest przeciwieństwem  życia opartego na Mamonie, czyli na  pieniądzach i dobrach materialnych, których się źle używa lub które się niegodziwie zdobywa. Znowu pojawia się pytanie: czy mamy się nie przejmować tym, że są  rachunki do zapłacenia i zakupy do zrobienia? Mamy się tym przejmować, ale we właściwej kolejności: najpierw Bóg, później troski tego świata. Genialnie uchwycił ten problem św. Ignacy z Loyoli: Gdy się modlisz, to módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a gdy działasz, to działaj tak, jakby wszystko zależało od ciebie. Nic dodać, nic ująć.

ks. Mateusz Oborzyński